Historia hodowli
|
||
To właśnie TURNIA urodziła dumę naszej hodowli i polskiej Kynologii: Interchampiona, Zwycięzce Europy (Italia 90), Zwycięzcę Championów Polski i byłej Czechosłowacji, Zwycięzcę Klubu PON-a Bydgoszcz 93, Najlepszego Reproduktora 1995 - 96 - 97, 98, Najlepszego Weterana 1995 - 96 - 97 i najukochańszego psa AMAL-a z Banciarni. Z tego samego miotu została też w hodowli siostra AMALA - ADŻI z Banciarni (Zwycięzca Młodzieży PL, CWC) - przyszła matka wspaniałego reproduktora Interchampiona, Zwycięzcę Klubu 95 - ETERA z Banciarni, oraz matka CZUNY z Banciarni, którą zostawiamy w hodowli ze względu na kolor (czarno-srebrny) i wspaniały charakter. Gdy Amal w roku 1989 został Championem Polski kupiliśmy mu w nagrodę "żonę" - ZJAWĘ z Domu Marzeń, późniejszą Championkę Polski, a córkę Zwycięzcy Świata z Dortmundu, Interchampiona Zwycięzcę Klubu 91 Bartnika z Matecznika Diany i Championki FRYGI Mościc, też Zwycięzcę Klubu Bydgoszcz 91 w sukach. W roku 1991 Czuna z Banciarni pokryta wybitnym Interchampionem CZEKANEM Mościc rodzi nam wśród pięciu szczeniąt piękną GRANDĘ z Banciarni, własną lecz powiększoną odbitkę. By uzyskać reproduktora obcej krwi do własnych suk (TURNI, ADŻI, CZUNY i GRANDY) w roku 1991 kryjemy po raz pierwszy Zjawę nie Amalem tylko pięknym czekoladowym i o szczątkowym ogonie FILIPEM FAZI Pony Club. Z tego kojarzenia powstał nasz wspaniały Champion Polski, res CACIB IWAN z Banciarni. Pies o mocnym kośćcu, pięknej głowie, szczątkowym ogonie i noszący w sobie gen czekoladowy. W międzyczasie w 1990 roku byliśmy we Włoszech na Europejskiej Wystawie Psów Rasowych w Veronie. Zachwyciliśmy się tam pięknem tamtejszych owczarków Bergamasco i postanowiliśmy "ściągnąć" je do Polski. Już w roku 1991 mieliśmy w domu 9-cio tygodniową suczkę tej rasy, piękną czarną, obecną Championkę Polski 3 x CACIB, 1 x res CACIB ARĘ di Valle Scrivia. W ten sposób z jednej suczki TURNI w 1985 roku zrobiło się 8 psów w 1991. W tym czasie przeprowadziliśmy się na wieś, 17 km od Nowego Targu, do Dursztyna na pięknym Spiszu. Mając lepsze warunki dla psów mogliśmy dalej się "rozwijać". W 1992 roku sprowadzamy z włoch męża dla ARY, ciemno-szarego PEDRA dell Antica Priula, obecnego Championa Polski, a syna najlepszego Bergamasco we Włoszech Interchampiona i dwukrotnego Zwycięzcę Świata - pięknego PLATONE. Rok 1993 przyniósł nam aż trzy nowe psiaki: wspaniały miot "M" Zjawy i Amala spowodował pozostawienie psa - MISTRALA i suczki MODREJ. Zostawiamy też suczkę ORBITĘ z ostatniego już miotu wspaniałej TURNI, tym razem krytej Iwanem. MISTRAL z Banciarni zostaje później Championem Polski, Interchampionem Zwycięzcą Klubu Kraków 1998, Zwycięzcą Austrii 97. Piękna MODRA z Banciarni Młodzieżową Championką Polski, 2 x CWC res CACIB. W roku 1994 nieplanowo zostaje śliczna UDINA z Banciarni córka CZUNY i IWANA. Po przebytej w wieku szczenięcym martwicy skóry ma rozległe blizny akurat od strony "wystawowej" co nie zawsze dało się ukryć pod szatą. Mimo wszystko zdobyła w Polsce CWC, oraz 2 x CACIB i 2 x BOB wygrywając z Interchampionem (Węgry, Austria) zdobywa też tytuł Zwycięzcy Austrii 1997. W 1998 roku z ostatniego już miotu ARY - Bergamasco, zostawiliśmy piękną czarną CZOJĘ z Banciarni do której w tymże też roku dokupujemy we Włoszech ślicznego łaciatego i kolorowego psa INCANTIEGO di Valle Scrivia. W 1998 też roku przybywają do nas dwie piękne suczki Siberian Husky od samego wspaniałego mashera Andrzeja Górowskiego w celu założenia psiego zaprzęgu. Rok 1999 nie był dla nas zbyt szczęśliwy, dwie nasze suczki pon-ki musiały mieć cesarskie cięcie - ORBITA i UDINA. Ponieważ obydwie suczki nie chcemy już kryć i ryzykować następną cesarkę (ORBITA ma już 7 lat, a UDINY to była już druga "cesarka") zostawiliśmy aż trzy, ale za to wspaniałe suczki, każdą po innych rodzicach - NARKOZĘ GÓRALKĘ z Banciarni (po FRAJERZE z Innej Hodowli i UDINIE z Banciarni). MUZĘ GÓRALKĘ z Banciarni (po Ch.MAESTRO Misiura i Ch.MODREJ z Banciarni), oraz OSŁODĘ GÓRALKĘ z Banciarni (po Interchampionie MISTRALU z Banciarni i ORBICIE z Banciarni). W 1998 roku sprowadziliśmy suczkę pon-a z hodowli z Gangu Długich o imieniu JUBKA celem wprowadzenia obcej krwi do hodowli. JUBKA jest już Młodzieżową Championką Polski, posiada CWC i res CACIB z Katowic 2000 i jest piękną i dorodną suczką. Obecnie mamy w hodowli kilka wspaniałych i zasłużonych emerytów, które to czują się dobrze i świadczą sobą i swoim zdrowiem o dużej wartości genetycznej. Moje pieski tak trzymać !!! Jedynie zanim ukończyła 10 lat odeszła od nas matka rodu TURNIA z Szałasu Puchatków. Stało się to tak nagle, że chociaż minęło już 5 lat jak jej z nami nie ma ciągle o niej myślimy. Na wypadek jej śmierci z żalu za nią napisałam wtedy tych parę słów jakby pożegnania - 20 lipca 1995 roku odeszła od nas TURNIA z Szałasu Puchatków. odeszła w ciszy i milczeniu w naszej obecności i naszej bezsilności. Odeszła o wiele za wcześnie, a miała być nieśmiertelna. Była prawdziwą Skałą, Opoką, początkiem i duszą hodowli. Myślę jednak, że nieśmiertelna zostanie odradzając się w każdym szczeniaku z Banciarni w każdym z nich bowiem jest cząstka naszej "TURAŚKI". Barbara W styczniu 2000 w wieku 9 lat odszedł też od nas wspaniały i najwierniejszy przyjaciel Champion IWAN z Banciarni. Śmierć jego bardzo nas zaskoczyła, ale odchodząc pokazał nam jak można godnie umierać. Bez lęku i przerażenia. Nie cierpiał i nie był usypiany. W ostatnie swoje dni był otoczony szczególną troską i miłością z naszej strony za co był nam bardzo wdzięczny. Odszedł godnie i spokojnie. Ostatni miot po Iwanie urodził się już po jego śmierci - 5 wspaniałych szczeniąt z przyrodnią siostrą MODRĄ z Banciarni, toteż zostawiliśmy w hodowli najbardziej podobną do IWANA suczkę POLKĘ GÓRALKĘ z Banciarni, ze skróconym ogonem. Widać, że już ma charakter, a i urody też jej nie brakuje. Jeszcze w roku 2000 powróciła do nas PON-ka PYZA GÓRALKA z Banciarni. [O: IWAN z Banciarni, M: MODRA z Banciarni]. PYZA urodziła się z ogonem szczątkowym! Rok 2001: Styczeń znowu okazał się niełaskawy dla moich
starszych psów. 16.01.2001 odeszła od nas matka polskich Bergamasców - Ch.PL, 3xCACIB
ARA di Valle Scrivia. 8.07 odeszła od nas ze starości nasza kochana ADŻI nazywana w domu księżniczką Adżi ze względu na szlachetny pyszczek i mądrość. Żyła w cieniu AMALA - miotowego brata, ale w domu potrafiła świetnie wywalczyć sobie swoje miejsce księżniczki. Pozostawiła po sobie mnóstwo wartościowego potomstwa. Smutno, kiedy odchodzi pies, z którym było się 14 i pół roku. |